Epidemia kronowawirusa mocno uderzyła w przedsiębiorców i to niemal na całym świecie. Większość straciła, choć są branże, dla których epidemia stała się wyzwaniem.

Jakie branże najbardziej ucierpiały?

Chyba najmocniej ucierpiały – turystyka i branża rozrywkowa. Niektórzy artyści zostali na lodzie, zwłaszcza ci, którym podstawowy dochód dawały koncerty.

Niejako plusem pandemii były wakacje 2020, ponieważ bywalcy niedużych turystycznych miejscowości zaskoczeniu byli na ogół, większą niż w innych latach, obecnością turystów na tych terenach. Po prostu w tym roku zdecydowanie mniej osób wybierało turystykę zagraniczną. Jeszcze we wrześniu na Wielkich Jeziorach Mazurskich widoczne były setki żaglówek. Sprzyjało to dochodom przybrzeżnej gastronomii.

Zdecydowanie ucierpiał transport, usługi kosmetyczne, fryzjerskie i gastronomiczne. W wypadku gastronomii większość zakładów wprowadziła usługi potraw na wynos. W tej branży miało miejsce dużo zwolnień pracowników.

Kto zyskał, kto może zyskać?

Covid to duże wyzwanie dla branży medycznej i dalszej dywersyfikacji m.in. oferty farmaceutycznej. Ponadto na te branże przeznaczono ogromne środki od państwa. Niektóre z firm farmaceutycznych podskoczyły na giełdzie.

Mniej od drobnych usług ucierpiał przemysł, choć niektóre z zakładów stały się ogniskami koronawirusa. W wypadku przemysłu trudno jest mówić o zyskach długofalowych. Wszelkie przewidywania w tym względzie, póki co są ryzykowne. Na pewno wzrósł popyt na niektóre artykuły codziennego użytku – symboliczne już się stały większe zakupy papieru toaletowego. Kupowane są większe ilości, mąki ryżu i makaronu. Ale to może być złudne dla budżetów domowych, które przecież nie są workami bez dna.

Wyzwaniem może być zarówno praca online, jak i przymusowe przebywanie w domu. Może to być pretekst do wymyślania nowinek internetowych, a nawet nowych narzędzi. Przecież na filmach i filmikach wrzucanych na Youtube niektórzy zarabiają niemałe pieniądze.

Na pewno pojawiło się zapotrzebowanie na nowe aplikacje internetowe.

Inwestycje najmniej ryzykowne

Wydaje się, że nadal do najmniej ryzykownych należą inwestycje w nieruchomości. Rynek mieszkań za bardzo nie ucierpiał. Zakupywane są nadal mieszkania pod wynajem, zwłaszcza w dużych miastach. Również działki gruntowe mają swoich nabywców. Mając nadmiar gotówki na zakupie ziemi się na ogół nie traci, nawet jeśli daje ona dochód w dłuższej perspektywie.

Pewną inwestycją jest zakup złota. Dajmy sobie natomiast spokój z wszelkimi lokatami bankowymi. Niektórzy już nawet stracili na takich lokatach.

Pozostaw komentarz